Interpelacja w sprawie reorganizacji wojskowych pracowni psychologicznych i zamiany etatów wojskowych na cywilne
Szanowny Panie Premierze! Pragniemy zainteresować Pana Premiera sprawą reorganizacji wojskowych pracowni psychologicznych i zamiany etatów wojskowych na cywilne. Nasz niepokój wynika z następujących kwestii. W armiach NATO psychologowie wojskowi w analogicznych placówkach są oficerami, a funkcja ta jest wysoce prestiżowa i wynika z merytorycznych uwarunkowań. Podstawowe działania tych placówek, polegające na doborze poborowych do poszczególnych specjalności wojskowych, wymagają znawstwa tematu na poziomie właściwym wykwalifikowanym oficerom - psychologom, a nie tylko psychologom. W Wojsku Polskim w pracowniach psychologicznych funkcjonuje wysoce kwalifikowany, doświadczony personel psychologiczno-wojskowy, kierunkowo przygotowany do realizacji swoich zadań. W aktualnym kształcie zmian oficerowie ci, w większości przypadków niemający pełnej wysługi emerytalnej, muszą zostać zwolnieni ze służby wojskowej, a na ich miejsce zatrudniono by niedoświadczonych, niemających wymaganej orientacji w realiach służby wojskowej, psychologów cywilnych. Idea sformowania jednorodnego, kierunkowo przygotowanego korpusu psychologów wojskowych znalazła swój wyraz w utworzeniu w latach 80-tych Wydziału Psychologii Klinicznej w Wojskowej Akademii Medycznej. W kształcie aktualnych zmian idea owa uległa zaprzepaszczeniu, ponieważ wykształceni tam wojskowi psychologowie muszą odejść ze służby tylko z tego powodu, że są dzisiaj majorami bądź podpułkownikami. Przymiotnik ˝wojskowy˝ w przypadku psychologów wojskowych pracowni psychologicznych ma wymiar nie tylko formalny, ale ściśle pragmatyczny. Podobne założenia nie pojawiają się w stosunku np. do kapelanów wojskowych, urzędników administracji wojskowej, weterynarzy, prawników, którzy to nadal mają pozostawać na etatach starszych oficerów. W planowanym kształcie zmian oszczędności dla budżetu MON i tak mają swój realny wymiar, bowiem redukcja pracowni psychologicznych o siedem, jak również utworzone struktury - placówki wojewódzkie i ich filie - są działaniem postrzeganym jako bardzo radykalne. Pozwalamy sobie nadmienić, że wojskowe pracownie psychologiczne są najstarszą strukturą służby psychologicznej w Wojsku Polskim i w nich to generowano metody i techniki badania, doskonalono sposoby działania, kreowano modele psychologiczne osób zajmujących poszczególne stanowiska w wojsku, a udział ich w transformacji ilości na jakość w siłach zbrojnych RP jest bezsporny. Etaty psychoprofilaktyków w jednostkach wojskowych są jakością wtórną. Specjaliści owi mają do czynienia z materiałem ludzkim wstępnie selekcjonowanym przez opisywane wyżej pracownie psychologiczne, których zadanie jest zatem pierwotne i fundamentalne. Oficerowie - psychologowie, kierujący pracowniami psychologicznymi, czują się zlekceważeni i zaskoczeni proponowanym kierunkiem zmian, tj. zmianą etatów wojskowych na cywilne, bowiem w większości przypadków oznacza to dla nich konieczność przejścia na przedwczesną emeryturę. Ich poczucie niedowartościowania pogłębia fakt, iż czują się oni twórcami i kreatorami współczesnej rzeczywistości psychologicznej w Wojsku Polskim. W obliczu planowanej transformacji sił zbrojnych ranga wojskowych pracowni psychologicznych będzie wzrastała, a nie malała, w związku z czym objęcie stanowisk kierowniczych w tych pracowniach (w ilości 35) przez osoby cywilne spowoduje degradację ich statusu jako elementu niezmiernie istotnego w systemie funkcjonowania mechanizmów doboru i selekcji. Przy założeniu zatem, że przyjęto by wariant proponowany, powstać może taka oto sytuacja, że w wojskowej pracowni psychologicznej, podlegającej Szefowi Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego i mającej w swoim obszarze działania np. trzy komendy uzupełnień, kierownikiem będzie osoba cywilna bądź porucznik, a we wspomnianych instytucjach kierownikami sekcji mogą być oficerowie starsi. Prowadzi to do ˝niezdrowej˝ relacji służbowej, obniżenia prestiżu, a co za tym idzie mocy sprawczej decyzji podejmowanej przez kierowników wojskowych pracowni psychologicznych. W proponowanym kształcie zmian jedynym wyraźnym efektem finansowym będzie zmniejszenie uposażenia dla kierownika pracowni - młodszego oficera bądź osoby cywilnej, zatrudnionych tam w miejsce aktualnie służących psychologów - starszych oficerów. Kompromisowym zatem rozwiązaniem wydawałoby się pozostawienie etatów oficerów starszych dla kierownika pracowni - trzydziestu pięciu na całe Siły Zbrojne RP, przy jednoczesnej planowanej redukcji pracowni o siedem, jak również likwidacji pozostałych etatów oficerskich w strukturze. Nadmienić pragniemy również, że utrzymanie aktualnego statusu tych niskonakładowych placówek może być swoistą wizytówką ˝marketingową˝ dla partnerów z NATO, dla których rola wojskowych specjalistów od doboru psychologicznego jest niezmiernie istotna w procesie tworzenia nowoczesnej armii. Aktualny zaś projekt może być postrzegany jako próba osłabienia procesu transformacji ilości sił zbrojnych na jakość. Aktualnie wdrażane są następujące zmiany: 1. Likwidacja Okręgowych Pracowni Psychologicznych (dwie - Wrocław, Bydgoszcz). Pracownie te spełniają funkcję centrów: a) integrujących, b) kontrolnych, c) administracyjnych (sprawy kadrowe, statystyka, sprawozdawczość), d) merytorycznych (szkolenia, wytyczanie kierunków działania, prace metodologiczne, wymiana poglądów i doświadczeń między psychologami wojskowymi, nawiązywanie kontaktów z cywilnymi środowiskami psychologicznymi, zakup i konserwacja aparatury diagnostycznej oraz testów), e) odwoławczych (od orzeczeń psychologicznych przysługuje prawo odwołania do wyższej instancji merytorycznej). Okręgowe Pracownie Psychologiczne były gwarantem podmiotowej autonomii merytorycznej psychologów wojskowych. Ich obsada etatowa była niewiele większa od aktualnie ustalonej i nawet w tej nieco okrojonej etatowo formie nadal mogłyby doskonale odgrywać swoją rolę. Zadania OPP wymienione w pkt.: a, b (aspekt merytoryczny), d i e nie są w aktualnym kształcie służby realizowane przez żaden podmiot. Jawi się zatem obraz ewidentnej dezintegracji służby psychologicznej. Zadania OPP wymienione w pkt. b (aspekt formalno-służbowy) mają być przejęte przez Wojewódzkie Sztaby Wojskowe, a zadania wymienione w pkt. c mają być realizowane przez każdą z 19 zachowanych pracowni psychologicznych osobno, tj. nastąpi sklonowanie obszaru zadaniowego skutecznie realizowanego przez dwa podmioty na tychże podmiotów 19. Inaczej rzecz ujmując, dziewiętnastu kierowników - psychologów ma zajmować się tym samym, czym dotychczas zajmowało się dwóch kierowników pracowni psychologicznych, z niewielką pomocą personelu pomocniczego. Sytuacja braku podmiotów integrujących merytorycznie jest ewenementem na skalę NATO-wską i nigdy dotychczas w historii służby psychologicznej WP nie miała miejsca. Sugestie dotyczące zamiaru tworzenia w nieokreślonej przyszłości stanowisk substytucyjnych w stosunku do aktualnych struktur są mało precyzyjne i rodzą pytanie o celowość zastępowania dotychczasowych podmiotów, sprawdzonych, dopracowanych i doskonale funkcjonujących, innymi. 2. Zamiana stanowisk wojskowych na cywilne - dotyczy to około 50 stanowisk w skali sił lądowych WP. Postulat wojskowej tożsamości psychologów był jednym z fundamentów merytorycznych przy tworzeniu tej struktury w latach 80-tych. Mało który rodzaj służb logistycznych tak bardzo wymagał atrybutów wojskowych, jak właśnie psychologowie. Mają oni do czynienia bowiem z aspektami wojskowymi w pełnym wymiarze, ich działania wymagają znawstwa przedmiotu bardzo specjalistycznego, poruszania się w obrębie żywej tkanki wojskowej, posiadania atrybutu istotnie ułatwiającego równoprawne działanie w obrębie materii wojskowej. Mimo wielu lat ˝przecierania szlaków˝ do dziś zdarzają się przypadki lekceważenia decyzji psychologicznych, uważania ich za zbędny balast przez wiele czynników wojskowych. Psychologowie wojskowi na skutek decyzji ˝ucywilniającej˝ te służby muszą dziś odchodzić na wcześniejszą emeryturę bądź do rezerwy kadrowej lub odchodzą do innych struktur, szanujących i uznających za niepodważalny imperatyw tożsamości merytoryczno-mundurowej (np. Policja, Straż Graniczna). Sprawia to, iż dorobek kadrowy wojskowej służby psychologicznej ulega minimalizacji. Paradoksalnie kuriozalność aktualnie wprowadzanego rozwiązania potęguje fakt, że placówki psychologiczne mają nadal funkcjonować, w tych samych miejscach, z tym samym spektrum zadań (w przyszłości zapewne rozszerzonym), z niewiele tylko zmienionymi stanami etatowymi, posługując się tymi samymi procedurami jak dotychczas, jednakże już bez psychologów w mundurach. Tworzy to obraz wojskowej struktury pozbawionej swej istoty, tj. statusu żołnierzy. Podobny stan rzeczy nie ma miejsca w żadnej służbie psychologicznej armii NATO. Aktualny kształt zmian można uznać za egzemplifikację stosunku wojskowych kręgów decyzyjnych do służby psychologicznej. Z tym stosunkiem spotykali się wojskowi psychologowie wtedy, kiedy zaprzestano naboru na kierunek psychologiczny w Wojskowej Akademii Medycznej, kiedy likwidowano Instytut Higieny Psychicznej z dwoma zakładami psychologii i kiedy wreszcie rezygnuje się z modelu bardzo co prawda nadszarpniętej, ale nadal sprawnie funkcjonującej służby psychologicznej. Zdumienie budzi fakt, że dokonuje się to właśnie dziś, w NATO-wskiej armii, w przededniu wejścia do zintegrowanej Europy, w obliczu tworzących się nowych zagrożeń. W dobie przekuwania oblicza sił zbrojnych ˝z ilości w jakość˝, którego to procesu wojskowa służba psychologiczna była jednym z fundamentalnych ogniw. Reasumując, Wojskowe Pracownie Psychologiczne Wojsk Lądowych jeszcze przed rokiem były: a) placówkami wojskowej służby zdrowia, b) kierowali nimi oficerowie - psychologowie, nadający wojskowo-psychologiczny tryb realizacji działań służbowych, w istotny sposób ułatwiający funkcjonowanie na poziomie partnerskim w kręgach wojskowych będących ˝konsumentami˝ działań psychologicznych. Jest bowiem fundamentalnym fakt, że nie ma takiego drugiego środowiska, w którym pozycja, prestiż, a co za tym idzie moc sprawcza działań byłyby równie silnie wyznaczone statusem formalnym (tj. statusem żołnierza) jak siły zbrojne. Fakt ten jest powszechnie znany i akceptowany we wszystkich armiach świata. Przy stosunkowo słabej ˝sile przebicia˝ służby psychologicznej odebranie jej tego fundamentalnego atrybutu jest ewidentnym osłabieniem tej służby. Już dzisiaj, tu i ówdzie, pobrzmiewają ironiczne komentarze na temat właściwego ˝docenienia˝ dorobku psychologii wojskowej. Oczekiwanie, że kwalifikacje zawodowe i poziom merytoryczny same w sobie lokują psychologów wojskowych na właściwych pozycjach w siłach zbrojnych, jest raczej oczekiwaniem ze sfery życzeniowej. Rozumienie tej prawidłowości było przed laty podstawowym wyznacznikiem konstruowania struktur psychologicznych w Wojsku Polskim. Dziś mamy do czynienia z regresem do stanu sprzed 30 lat. c) funkcjonowanie pracowni psychologicznych scalały w danym okręgu struktury o nazwie Okręgowe Pracownie Psychologiczne. Integrujące, kontrolujące, generujące aspekty merytoryczne działania psychologów wojskowych, będące substytutami likwidowanych Zakładów Psychologii Wojskowej. Dziś: a) Pracownie psychologiczne są włączone do struktur administracji wojskowej (Wojewódzkie Sztaby Wojskowe), tym samym tracąc podmiotową autonomię i od lat oczywistą dla tych struktur identyfikację z placówkami służby zdrowia. To zaburzenie tożsamości jest również postrzegane z dezaprobatą przez inne struktury wojskowe, dla których dotychczas oczywiste było, że psycholog wojskowy to oficer korpusu medycznego. Dotychczasowa podległość pod szefów służby zdrowia okręgów wojskowych tworzyła logiczny ciąg zależności służbowo-merytorycznej specjalistów o tym samym sposobie postrzegania przedmiotu swojego działania - tj. ludzkiej aktywności psychofizycznej, o tych samych standardach myślowych, o tej samej retoryce formalnej (badanie człowieka, diagnoza, rokowanie, orzeczenie, normy psychofizjologiczne). Łatwiejsze z definicji zatem wydaje się zrozumienie problematyki merytorycznej przez przełożonych z korpusu służby zdrowia. b) Personel pracowni psychologicznych ma być całkowicie cywilny, a więc pozbawiony atrybutów już omówionych i uzasadnionych uprzednio. Są oficerowie-weterynarze, oficerowie-księża, oficerowie-socjologowie, oficerowie-historycy. Natomiast trzon Wojska Polskiego - siły lądowe jest pozbawiony oficerów-psychologów. c) Nie istnieje żadna struktura nadrzędna o cechach zbliżonych do pracowni psychologicznych we Wrocławiu i Bydgoszczy, których okręgowy status został zniesiony. Psychologowie wojsk lądowych zostali pozbawieni nadzoru merytorycznego, ciała dokonującego synchronizacji działań, prowadzącego i organizującego szkolenia oraz doskonalenie zawodowe, zajmującego się łącznością z cywilnymi środowiskami psychologicznymi, dokonującego zakupu testów i aparatury psychologicznej. Rzecz niespotykana w żadnej armii należącej do Paktu Północnoatlantyckiego. Istnieje Wojskowe Biuro Historyczne, Wojskowe Biuro Badań Socjologicznych, a nie ma żadnej centralnej struktury psychologicznej. Panie Premierze, w oficjalnej argumentacji Ministerstwa Obrony Narodowej prezentowany jest jasno i przejrzyście motyw dokonywanych zmian. Jest nim ponoszenie kosztów przez służbę psychologiczną związanych z reorganizacją innych struktur Polskich Sił Zbrojnych. W samej służbie psychologicznej wojsk lądowych nie ma immanentnych przyczyn wymuszających jej reorganizację. Funkcjonuje ona sprawnie, a wypracowane latami standardy są pozytywnie odbierane przez konsumentów jej usług. Poruszany przez nas problem był już wielokrotnie przedstawiany Ministrowi Obrony Narodowej, Panu Jerzemu Szmajdzińskiemu, lecz stał się znów bardzo aktualny, szczególnie w obecnej, zmieniającej się z dnia na dzień sytuacji geopolitycznej na świecie. W związku z powyższym zapytujemy Pana Premiera, jak zapatruje się Pan na możliwość powrotu do dotychczasowych struktur wojskowych pracowni psychologicznych oraz czy widzi Pan możliwość powstrzymania procesu restrukturyzacji tych placówek, ponieważ nie dokonał się on jeszcze w wymiarze fizycznym, a tylko formalnym. Z poważaniem Posłowie Izabella Sierakowska, Andrzej Celiński i Jakub Derech-Krzycki Warszawa, dnia 26 listopada 2003 r.
- Interpelacja w sprawie konieczności poprawy warunków odbywania stażu podyplomowego lekarzy na przykładzie sytuacji w woj. podkarpackim
- Interpelacja w sprawie ograniczenia suwerenności po 1 maja 2004 r. w zakresie władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej w związku z przejęciem kompetencji Polski przez instytucje unijne na podstawie traktatu akcesyjnego z 16 kwietnia 2003 r. -
- Interpelacja w sprawie udziału Polski w zwalczaniu terroryzmu
- Interpelacja w sprawie właściwości rzeczowej organów podatkowych
- Interpelacja w sprawie zasad naliczania odsetek za zwłokę