Interpelacja w sprawie niemożności sprostania przez Unię Europejską konsekwencjom drugiego rozszerzenia na Europę Wschodnią

   Szanowny Panie Premierze! Przede wszystkim UE nie sprosta obowiązkowi transferów finansowych, których powinniśmy domagać się od niej dla urzeczywistnienia sensowności drugiego rozszerzenia na wschodnią Europę. W odniesieniu do Polski transfery te powinny być co najmniej dwukrotnie większe od tych, które budżet unijny i budżet RFN przekazały na sfinansowanie zadania modernizacji gospodarczej byłej Niemieckiej Republiki Demokratycznej po pierwszym rozszerzeniu UE na wschodnią Europę w konsekwencji wcielenia NRD do RFN w 1990 r. Jak wiadomo, Polska jest krajem około dwa razy większym z około dwukrotnie liczniejszą ludnością niż była NRD, która była krajem niezamożnym w porównaniu ze starą RFN i pozostałymi krajami unijnymi. Dostała więc i dostaje słusznie ze środków unijnego Zachodu znacznie więcej na modernizację niż stare kraje UE. Nie ma jednak żadnego uzasadnienia, żeby tak samo niezamożna Polska (i pozostałe kraje ˝dziesiątki˝) miała być traktowana gorzej niż dzisiejsze wschodnie landy RFN w zakresie pomocy finansowej z unijnego Zachodu, w tym także z RFN, która po II wojnie światowej otrzymała z USA kolosalne bezzwrotne kredyty, i obecnie nadarza się doskonała okazja, żeby Niemcy oddały je krajom Europy Wschodniej z prawem do takich objawów wdzięczności, jakie Niemcy okazały USA.    W przeciwnym razie przyłączenie się Polski do UE nie ma żadnego sensu ekonomicznego dla Polski, lecz ma sens polityczno-ekonomiczny dla krajów tzw. twardego jądra UE, które dzięki systemowi zależności stworzonemu w traktacie akcesyjnym z 16 kwietnia 2003 r. zamierzają sobie urządzić w tani sposób w Europie Wschodniej zaplecze kolonialne dla swoich gospodarek.    Jak informuje ˝The Economist˝ (podaję za: ˝Forum˝, 10.03.2003-16.03.2003, strony 14 i 15), łączna suma transferów finansowych z unijnego Zachodu do końca 2002 r. dla byłej NRD wyniosła około 800 miliardów euro, a więc około 60-70 miliardów euro rocznie. A więc Polsce wg miary wschodnioniemieckiej należałoby się od unijnego Zachodu (pamiętajmy o amerykańskich kolosalnych kredytach powojennych dla Niemiec) około 120-140 miliardów euro rocznie. Ta wielkość wyznacza ramy realistycznie określonych potrzeb modernizacyjnych wg kryteriów zrealizowanych w marnotrawnym systemie panującym we wschodnich landach, ocenionym bardzo krytycznie w różnych raportach niemieckich. Tyle powinniśmy w Polsce wydać rocznie, żeby osiągnąć efekt wschodnioniemiecki, nieoceniany wysoko przez wspomniany ˝The Economist˝.    System funduszy strukturalnych i cały system finansowy UE nie nadaje się w ogóle do sfinansowania w skali wchodnioniemieckiej potrzeb modernizacyjnych krajów ˝dziesiątki˝, kandydujących lekkomyślnie do członkostwa w UE. Ten budżet jest wielokrotnie za mały, żeby finansować we właściwej wysokości potrzeby modernizacyjne dziesięciu krajów, w tym Polski. Ostatnio przedstawiciele tzw. twardego jądra proponują zmniejszenie budżetu unijnego, który ma być przeznaczony na finansowanie potrzeb rozszerzonej UE. Nie słychać natomiast, żeby superbogate Niemcy chciały oddać biednym krajom przez siebie napadniętym i obrabowanym, to, co otrzymały bezpłatnie od szlachetnej Ameryki po II wojnie światowej.    Nie wspominam wyżej w ogóle sensu politycznego akcesji dla Polski. To jest zagadnienie dla innej interpelacji.    Mając powyższe na uwadze, proszę uprzejmie Pana Premiera na podstawie art. 192 ust. 2 regulaminu Sejmu RP o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:    1. Czy podziela Pan opinię, że realistycznie określone potrzeby modernizacyjne gospodarki polskiej wymagają finansowania w skali kosztów modernizacyjnych byłej NRD i że budżet UE nie posiada środków dla Polski w tej skali?    2. Jak Pan ocenia prognozy zapowiadające, że Polska ma być płatnikiem netto do budżetu UE?    3. Dlaczego Rząd RP, kierowany przez Pana, podpisał traktat akcesyjny z 16 kwietnia 2003 r. z UE, który nie zapewnia Polsce realnej pomocy modernizacyjnej w przybliżeniu szacowanej do wysokości nakładów zrealizowanych po 1990 r. w byłej NRD, o których informuje np. wspomniany ˝The Economist˝?    4. Czy dyskryminacyjne wobec rolników polskich postanowienia traktatu akcesyjnego z 16 kwietnia 2003 r. w sprawie dopłat dla rolników, zapewniające im 25% dopłat przysługujących rolnikom ze ˝starych˝ krajów unijnych, nie demaskują wprost neokolonialnego charakteru tej nierównoprawnej umowy międzynarodowej?    5. O czym świadczy ˝zamrożenie˝ polskiej kwoty mlecznej do 2013 r. dokonane przez Komisję Europejską jesienią 2003 r.?    6. Jak Pan Premier ocenia prognozę OECD z 1990 r. zapowiadającą złupienie krajów Europy Wschodniej przez inwestorów zachodnich, żądnych zysków spekulacyjnych, po likwidacji imperium radzieckiego, gdyż nowa klasa polityczna tych krajów nie zdoła poprowadzić narodowej polityki gospodarczej?    7. W jaki sposób Pan Premier zamierza doprowadzić do wycofania Polski z katastrofalnego dla jej interesów krótko- i długoterminowych traktatu akcesyjnego z 16 kwietnia 2003 r.?    8. Kiedy rząd RP rozpocznie negocjacje z Unią Europejską oraz z USA w sprawie uzyskania uczciwej pomocy modernizacyjnej dla gospodarki polskiej?    Apeluję do Pana Premiera o wycofanie się Rządu RP z drogi nakreślonej w traktacie akcesyjnym z 16 kwietnia 2003 r., która prowadzi do katastrofy narodowej.    Z wyrazami szacunku    Poseł Janusz Dobrosz    Wrocław, dnia 31 stycznia 2004 r.

Kategoria debaty: polski krajow kwietnia okolo unijnego




vans tnt buty nike damskie dc buty nasza polityka Rzeszów biura nieruchomości meble włoskie wszystko o facebook automapa 6.10 gotowiec szkolenie z usability liganko nietumanowate.waw.pl mango nowe mieszkania warszawa religia Zarządzanie zespołem szkolenia zarządzanie Customform