Interpelacja w sprawie funduszy unijnych dla regionów nadgranicznych na przykładzie woj. warmińsko-mazurskiego

   Szanowny Panie Premierze! Wielkie pieniądze z funduszy unijnych dostają regiony nadgraniczne, tyle że nie te sąsiadujące z Rosją. Dostają je regiony leżące na szlakach tranzytowych i z kiepskim stanem środowiska. Czyli znów nie warmińsko-mazurskie. Czy jesteśmy skazani na ciągłe zamykanie ogonów w rankingach? Co trzecie euro, które trafiło z funduszy europejskich do naszego województwa, było lokowane w Olsztynie. Jedną z ważniejszych zrealizowanych już inwestycji jest rondo Bema.    Obstawiamy doły - woj. warmińsko-mazurskie plasuje się w rankingu na czwartym miejscu, tyle że od końca. W ciągu 12 lat ściągnęliśmy do regionu niespełna 62 mln euro. Dla porównania, pierwsze w tabeli zachodniopomorskie pozyskało ponad 10-krotnie więcej. Czy tamtych urzędników dzieli od urzędników woj. warmińsko-mazurskiego przepaść? To nie tak. Zabrzmi to paradoksalnie, ale województwa graniczące z Niemcami stoją tak dobrze, bo są tak słabe. Zachodnie województwa są szczególnie dofinansowywane przez Niemcy - ze względu na niwelowanie różnic po obu stronach granic. Ale wielkopolskie, które uplasowało się za nami, ze względu na ponadprzeciętny poziom rozwoju, jest w dużej mierze odsunięte od źródeł finansowania z programów Phare. Woj. warmińsko-mazurskie swój kiepski wynik w rankingu zawdzięcza czystemu środowisku i położeniu geograficznemu. Obie dziedziny są finansowane z programu ISPA, który dotuje wyłącznie duże projekty inwestycyjne o wartości ponad 5 mln euro. Woj. warmińsko-mazurskie leży na uboczu największych linii tranzytowych i dlatego nie dostaje pieniędzy na rozwój transportu i jest jednym z najczystszych regionów Polski. W UKIE zapewniają, że miliony euro odbijemy sobie po przystąpieniu Polski do Unii. Pod warunkiem, że na każdą inwestycję będziemy mieć od 25 do 50% własnego wkładu. Czy będzie nas na to stać?    Czy będzie stać na wkład? Na takie projekty będzie stać tylko duże samorządy, jak Olsztyn, Elbląg czy Ełk - mniejsze będą musiały posiąść umiejętność komunikowania się ze sobą i pójścia na kompromis. To tak zwane łączenie sił. Jeśli gminy są zbyt słabe, by wnieść wkład na poczet dofinansowanej inwestycji, powinny wystąpić wspólnie, np. jako stowarzyszenie gmin. Jedni przejadają kasę dostępną w budżecie i na tym się kończy ich praca, inni diagnozują sytuację i próbują pisać wnioski na dofinansowanie projektów.    Ze względu na powyższe oraz mając na uwadze dobro mieszkańców Warmii i Mazur, zmuszony jestem zadać panu premierowi pytanie, na które oczekuję odpowiedzi:    1) Czy woj. warmińsko-mazurskie jest skazane na ciągłe zamykanie ogonów w rankingach?    Z poważaniem    Poseł Adam Ołdakowski    Bartoszyce, dnia 8 maja 2003 r.





ppp restrukturyzacja biznes plan na dotacje ceramika bolesławiec bolesławiec ceramiczne bolesławcu akademia asan joga ruch, oddech, relaks sprzęt rtv poseł na sejm reklamowe kubki 2400 perfumeria sklep dobor-fryzur24.jelenia-gora.pl długopisy Finanse religia Zarządzanie zespołem szkolenia zarządzanie Customform