Interpelacja w sprawie nierespektowania ustawy o dostosowaniu górnictwa węgla kamiennego do funkcjonowania w warunkach gospodarki rynkowej oraz szczególnych uprawnieniach i zadaniach gmin górniczych

   Szanowny Panie Ministrze! Do mojego biura poselskiego zgłaszają się górnicy będący na urlopach górniczych, emeryci i renciści proszący o pomoc w rozwiązaniu problemu dotyczącego nierespektowania przez rząd i pracodawców ustawy z dnia 26 listopada 1998 r. o dostosowaniu górnictwa węgla kamiennego do funkcjonowania w warunkach gospodarki rynkowej oraz szczególnych uprawnieniach i zadaniach gmin górniczych (DzU nr 162, poz. 1112), a szczególnie art. 22 ust. 3 w całości. Dotyczy to w szczególności Bytomskiej Spółki Restrukturyzacji Kopalń Sp. z o.o. w Bytomiu, zwanej dalej spółką, i dotyczący regulacji zobowiązań z tytułu realizacji Górniczego Pakietu Socjalnego. Spółka zobowiązana została do uregulowania zobowiązań finansowych wobec pracowników tej spółki z tytułu nagród jubileuszowych, odpraw emerytalnych, czternastej pensji oraz nagrody z okazji ˝Dnia Górnika˝. Owe należności zagwarantowane są również odrębnymi ustawami z mocy rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 grudnia 1981 r. w sprawie szczególnych przywilejów dla pracowników górnictwa - tzw. Karta górnika, jak również w zakładowej umowie pracy, którą objęci są pracownicy na urlopach górniczych. Od drugiej połowy 2002 r. wskutek osłabienia konsekwencji realizacji tego programu, a w końcu zarzucenia jego kontynuacji nastąpiło zaniechanie realizacji zadań pakietu. Przedstawienie warunków Górniczego Pakietu Socjalnego w świetle prawa przez rząd i pracodawcę na skutek niedołożenia należytej staranności, błędnych informacji co do warunków korzystania z urlopu górniczego, uzasadnia na warunkach ogólnych prawa cywilnego odpowiedzialność za szkodę poniesioną przez pracownika, będącą wynikiem nieprzyznania mu uprawnień ustawowych niż to wynikało z informacji rządu i pracodawcy. Pracownik nie może z racji niejasnych postanowień o charakterze prawnym ponosić ryzyka podjęcia przy współudziale rządu i pracodawcy niekorzystnej dla siebie i swojej rodziny decyzji co do przejścia na urlop górniczy. Uchylanie się rządu i pracodawcy od przyrzeczonych warunków umowy daje podstawę w zakresie przepisów żądania naprawienia szkody. Naszym zdaniem wprowadzenie ustawy było zamierzone, w zamysłach rządu i pracodawców był to jedyny sposób na wyprowadzenie tysięcy ludzi z górnictwa, wypełniając tym samym jeden z warunków Unii Europejskiej, jednocześnie myśląc, że ten szary spracowany człowiek, który dwadzieścia lat przepracował pod ziemią, niczego się nie domyśli. Stało się inaczej i kiedy w 1999 r. pracownicy zaczęli lawinowo dochodzić swoich praw w sądach, a sądy w tym okresie wydawały w większości wyroki i orzeczenia na korzyść pracowników, wtedy zaczęła się batalia gry na czas i zniechęcenie spółki, i zakłady górnicze uruchomiły swoich radców prawnych. Ci z kolei zaczęli składać odwołania od wydanych już wyroków wyszukując przy tym coraz to nowsze argumenty pozaprawne skierowane przeciwko pracownikowi. A takie orzeczenia potwierdzone przez Sąd Najwyższy, jak to z dnia 15 marca 2001 r. o traktowaniu pracownika na urlopie górniczym inaczej niż pozostałe grupy pracownicze, naruszałyby nie tylko art. 18 K.p. lecz także art. 8 K.p. i art. 2 Konstytucji RP, jak również art. 9 § 2, nie są dla nich żadnym argumentem. Dlatego to pracownicy korzystający z urlopu górniczego z wielką niecierpliwością oczekiwali na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 kwietnia 2002 r., sygn. akt III ZP, 33/01, który to ostatecznie upewnił ich w przekonaniu, że należne im nagrody jubileuszowe winny być wypłacane w pełnej wysokości zgodnie z zakładową umową zbiorową. Po raz kolejny zadrwiono z tych ludzi mimo wydanej uchwały SN. Sądy nadal muszą rozpatrywać sprawy z powództwa pracowników wyżej wskazanego podmiotu o dopłaty do pozostałych części nagród jubileuszowych oraz innych nagród, ˝Barbórki˝ i 14. pensje - wyroki dla pracowników są korzystne, jednak pozwane zakłady w każdym przypadku składają apelacje, a pełnomocnicy tych zakładów wyszukują coraz to nowsze argumenty, które to w dużym stopniu rzutują na wydawanie rozbieżnych wyroków przez sądy pierwszej i drugiej instancji, narażając tym samym zakłady na dodatkowe koszta sądowe. Taki stan rzeczy wydaje się być kpiną z pracownika, który oczekuje zaspokojenia swoich roszczeń, lecz też kpiną z wymiaru sprawiedliwości. Sądy bowiem nie narzekają na brak pracy, a mimo to muszą rozpatrywać apelacje składane przez pełnomocników pozwanych zakładów, którzy działają ˝w ramach dobrze pojętej staranności˝. Kto ponosi koszty tych działań?    Dotyczy to w szczególności Bytomskiej Spółki Restrukturyzacji Kopalń, która została zobowiązana do uregulowania zobowiązań finansowych. Zabezpieczeniem spółki jest nieprodukcyjny majątek przejęty po byłych zakładach górniczych i zakładach częściowo likwidowanych, który to w pełni ma wystarczyć na pokrycie roszczeń pracowniczych, urzędów skarbowych oraz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Lecz po raz kolejny zapomniano poinformować ludzi, że ów majątek zajęty jest w całości hipotekami, a wartość jego praktycznie równa jest zeru, natomiast to co uda się sprzedać na przetargach za jedną trzecią wartości lub za przysłowiową złotówkę swoim kolesiom z branży, nie wystarcza na spłacenie ustawowych odsetek, które rosną w kolosalnym tempie, o czym spółka wiedziała od samego początku, a mimo to przejmowała urlopowiczów, emerytów i rencistów z restrukturyzowanych zakładów zgodnie z prawem. Na domiar złego powstanie tej spółki przyczyniło się do podziału załóg na dwie grupy - grupie pozostałej przy Zakładach Górniczych Bytomskiej Spółki Węglowej SA, obecnie Kampania Węglowa, którym to do tej pory się nic nie należało i były prowadzone sprawy sądowe, zaproponowano im podpisanie ugody i wypłacono pozostałe części nagród za lata ubiegłe, i nadano status poszkodowanego w zamian za wycofanie pozwów oraz zrzeczenie się ustawowych odsetek, nie bacząc tym razem na ustawy, rozporządzenia i zakładowe układy zbiorowe, na które w dalszym ciągu powołują się pełnomocnicy pozwanych zakładów w przypadku składania apelacji co do pracowników niegodzących się z tymi ugodami oraz przeciwko drugiej grupie przekazanej do BSRK z mocy ustawy art. 231, której nikt do tej pory takiej ugody nie zaproponował, obarczając za tę sytuację rząd i źle sprecyzowaną ustawę. W dalszym ciągu 1200 prawomocnych wyroków z klauzulą natychmiastowej wykonalności znajduje się w rękach komornika, który to od dwóch lat nie może wyegzekwować od pozwanej ani jednej złotówki. Wprowadzenie ustawy z dnia 26 listopada 1998 r. o dostosowaniu górnictwa węgla kamiennego w całości, która obejmowała wszystkich odchodzących z górnictwa na takich samych zasadach, a nie po to, by po raz kolejny podzielić i upodlić ludzi przeniesionych nie z własnej woli, lecz z mocy tejże ustawy do nowo powstałego podmiotu gospodarczego, jakim jest BSRK. Naszą wolą jest, by wyjaśniono nam, czy przekazanie urlopowiczów, emerytów i rencistów było zgodne z prawem. Czy zgodnie z prawem obniża się rencistom renty wyrównawcze, nie wypłaca się jednorazowych odszkodowań z tytułu utraty zdrowia, tłumacząc to, iż spółka jest nieprodukcyjna, a zakłady pracy, w których ci ludzie ulegli wypadkom lub utracili zdrowie, istnieją nadal, tylko zmieniły nazwy i stały się odrębnymi podmiotami gospodarczymi, zrzucając tym samym odpowiedzialność i zobowiązania finansowe wobec tych ludzi na nowo powstałą spółkę wraz z długami i zaciągniętymi zobowiązaniami, które nowa spółka musi spłacić gminom, urzędom skarbowym i Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych? Czy to też jest zgodne z prawem? Ludzie, których przeniesiono zgodnie z prawem nie informując ich o całej sytuacji, do tej pory nie wiedzą, do kogo mają się zwrócić o pomoc. Pozostawiono ich samym sobie, informując ich jedynie o kolejnej utracie przywileju. Tym razem są to talony węglowe, na które rząd nie przewiduje dotacji w 2003 r. też zgodnie z prawem. Czy to też jest jeden ze sposobów na reformowanie górnictwa? Zapomina się też o tym, że pracownicy, którym zaproponowano skorzystanie z urlopów górniczych, stworzyli 40 tys. miejsc pracy kolegom, którzy zasilaliby dzisiaj szeregi bezrobotnych. Ludzie na urlopach górniczych niejednokrotnie mają za sobą po trzydzieści lat pracy i nieprawdą jest, że daje im się coś za darmo. Ci ludzie na swoje emerytury już sobie zapracowali, tracąc zdrowie i dożywając sędziwego wieku 48 lat, po którym udają się nie na zasłużony, lecz w większości na wieczny odpoczynek, z którego w pełni zadowolony jest jedynie Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Wiadomo, że reforma restrukturyzacji górnictwa nie przyniosła dla Śląska spodziewanego polepszenia, a wręcz odwrotnie. Skutki tej reformy będą dla pracowników, emerytów i rencistów odczuwalne jeszcze przez wiele lat, podczas gdy pracodawcy wolni od kosztów sądowych bawić się będą nadal ludzkim rozgoryczeniem, oczywiście też zgodnie z prawem. Czwarty rok depcze się godność i prawa pracownicze, upokarza się i jeszcze obwinia - a oni tylko żądają, by prawo w tym kraju było prawem, a sprawiedliwość była sprawiedliwością. I oby obecna sytuacja i nieprzemyślane decyzje mające na celu zamknięcie 14 kopalń i wyrzucenie 40 tys. górników na bruk nie przyczyniły się do zaprzepaszczenia szansy, jaką jest wejście naszego kraju do Unii Europejskiej. W tym kraju wyczerpaliśmy już wszelkie możliwości.    Proszę o odpowiedź na zadaną interpelację.    Z poważaniem    Poseł Andrzej Grzesik    oraz grupa posłów    Warszawa, dnia 22 maja 2003 r.





pobierz błyskawicznie pity 2011 program i pomóż sobie wypełnić pit budowa basenów fatima, łucja, objawienia akademia asan joga ruch, oddech, relaks firma informatyczna warszawa kredyt refinansowy polana wzmacniacze gsm tani kurier tanie loty mieszkania na sprzedaż warszawa praca Prawo dla każdego - rozrządzenie majątkiem na wypadek ś Prawo dla każdego - Znajdź akt prawny