Interpelacja w sprawie dostosowania polskiego rolnictwa do wymogów Unii Europejskiej

   Szanowny Panie Premierze! Rolnictwo jest dla naszego kraju działem gospodarki o szczególnym znaczeniu. Ma to swoje uzasadnienie m.in. w wysokim poziomie zatrudnienia (np. w rolnictwie, leśnictwie i rybołówstwie ok. 30% ogółu zatrudnionych), jak i w stosunkowo niskim (jak na poziom zatrudnienia) udziale w tworzeniu produktu krajowego brutto (ok. 5% PKB).    Po upadku PRL i protekcjonizmu państwowego sytem gospodarki wolnorynkowej na początku lat 90. XX wieku nie tylko przyspieszył przemiany w polskim rolnictwie (np. powstanie agroturystyki), ale w pewnym sensie także je spowolnił. Gospodarstwa rolne musiały wchłonąć uwalniane z zakładów przemysłowych nadwyżki siły roboczej, przez co niemożliwe stało się koncentrowanie i specjalizowanie produkcji rolnej oraz zmniejszanie zatrudnienia. Gospodarstwa rolne stały się więc buforem umożliwiającym dokonywanie restrukturyzacji w innych gałęziach gospodarki.    Liberalizacja handlu artykułami rolnymi czy pomoc Unii Europejskiej dla polskiego rolnictwa to jedne z ważniejszych i najbardziej parlamentarnych tematów negocjacji rządu RP z Unią Europejską. Jak wiemy, już w układzie stowarzyszeniowym z 1991 r. polskie rolnictwo w niewielkim stopniu zostało objęte liberalizacją handlu. Ówczesne związki farmerskie wymusiły n rządach krajów ˝15˝ utrzymanie szczelnych barier celnych (z wyjątkiem niewielkich kontyngentów prefrencyjnych), ponieważ obawiały się zalewu tańszych polskich artykułów żywnościowych. Dodatkowym czynnikiem uniemożliwiającym dostęp polskich towarów do rynków europejskich były wysoko surowo interpretowane unijne normy sanitarne i weterynaryjne, niepozwalające Polsce nawet dziś na eksport do Unii m.in. żywca wieprzowego. Jednak w 1998 r. Komisja Europejska ku zaskoczeniu wszystkich zaproponowała liberalizację polsko-unijnego handlu żywnością. Inicjatywa wychodząca ze strony Francji, największego producenta żywności w Unii Europejskiej i kraju mającego największy wpływ na ewolucję Wspólnej Polityki Rolnej (CAP), zmierzała do likwidacji barier celnych (na zasadzie wzajemności) i zniesienia unijnych dopłat do eksportu żywności.    Rząd RP, odrzucając propozycje Komisji Europejskiej, nie tylko nie wraził zgody na otwarcie rynków artykułami żywnościowymi, ale podniósł w 1999 r. cła importowe na kluczowe produkty żywnościowe z Unii Europejskiej. Tak więc spory w negocjacjach między rządem RP a Unią Europejską w kwestii liberalizacji handlu artykułami rolnymi toczą się m.in. o dotowanie unijnej żywności sprzedawanej na polskim rynku i obudowanie barierami celnymi polskich granic przed importem artykułów rolnych z krajów Unii Europejskiej.    Mając na uwadze trwające negocjacje między RP a Unii Europejską w sprawie dostosowania polskiego rolnictwa do wymogów unijnych oraz toczącą się debatę parlamentarną w ww. kwestii, mam pytania do pana premiera:    1. Czy pan premier jako prezes Rady Ministrów jest świadom tego, iż bezowocny rezultat rokowań w sprawie liberalizacji handlu produktami rolnymi z Unią Europejską będzie miał negatywny wpływ na tempo naszych negocjacji z Unią Europejską?    2. Czy pan premier jest zdania, iż możliwe będzie dostosowanie wszystkich polskich gospodarstw rolnych do konkurencji z gospodarstwami Unii Europejskiej?    3. Czy pan premier zgadza się z opnią większości polityków Unii, iż przyznanie dopłat bezpośrednich polskim rolnikom, identycznych jak w Unii Europejskiej, zahamuje proces restrukturyzacji polskiego rolnictwa, którą w obecnej strukturze uważają za ˝archaiczną˝, tym bardziej wiedząc, iż w budżecie Unii Europejskiej aż do 2006 r. nie przewidziano środków na dopłaty bezpośrednie dla rolników z krajów starających się o przyjęcie do Unii Europejskiej?    4. Czy pan premier jest świadom, iż stanowisko UE w sprawie dostosowania polskiego rolnictwa do norm europejskich doprowadzi m.in. do zlikwidowania subsydiowanych kredytów, zwrotu części kosztów zakupu paliw, subsydiowania nawozów i rezygnacji z wielu innych zwolnień podatkowych i ulg przynoszących dochód rolnikom, których brak w konsekwencji spowoduje dalszą powolną degradację polskich gospodarstw rolnych, wzrost bezrobocia na wsi itp.?    Z poważaniem    Poseł Renata Szynalska    Kalisz, dnia 3 kwietnia 2001 r.





Biuro Nieruchomości Szczecin Perfumeria online calvin perfumeria perfumy zapachy damskie męskie horoskop chiński argasińscy nowy sącz argasińscy nowy sącz argasińscy nowy sącz adwokat łódź telebimy diodowe ślub projekty wnętrz hotele onlineanglik.dobrhost.com Elektronika Największa baza pytań w polsce testy na aplikacje Egzamin na aplikacje Jezyk hiszpański nauka online, darmowy kurs dla początkujących Paprykarz