Odpowiedź na interpelację w sprawie stosowania kryteriów przydziału aparatów do diagnostyki medycznej na przykładzie Szpitala Zespolonego w Elblągu

   Tomografia komputerowa, wykorzystująca zjawisko jądrowego rezonansu magnetycznego, jest wysoce specjalistyczną metodą diagnostyczną stosowaną jako uzupełnienie diagnostyki układu nerwowego, narządów miąższowych i stawów. Jest to najdroższe urządzenie diagnostyczne, ale badania wykonywane za jego pomocą nie mają znaczenia jako badania wstępne, podstawowe, a zwłaszcza nie są to badania wykorzystywane w nagłych stanach pourazowych. Nawet w przypadku urazów kręgosłupa, w których obrazowaniu tomografia komputerowa może być pomocna, jest ona wykorzystywana raczej jako uzupełnienie, po wykonaniu decydującej o wskazaniach do interwencji chirurgicznej mielografii - badania polegającego na wykonaniu zdjęć rentgenowskich po podaniu środka cieniującego do kanału kręgowego. Ten tryb postępowania jest stosowany nawet w bogatych Stanach Zjednoczonych, ze względu na konieczność szybkiej diagnostyki, której nie zapewnia długo trwające badanie za pomocą rezonansu magnetycznego, które ponadto stwarza dodatkowe zagrożenie w związku z koniecznością długotrwałego przebywania pacjenta we wnętrzu aparatu nieruchomo i przy ograniczonej możliwości pomocy w przypadku wystąpienia zagrożenia jego życia w czasie badania. Rezonans magnetyczny nie jest praktycznie stosowany w ostrych przypadkach po urazach mózgu i narządów wewnętrznych.    Pomimo że badanie za pomocą rezonansu magnetycznego jest na ogół badaniem o znaczeniu uzupełniającym, a sam aparat i jego eksploatacja są bardzo kosztowne, w Polsce powinna być stworzona sieć ośrodków radiologicznych posiadających tego typu możliwości diagnostyczne. Od 1990 r. stopniowo co roku kupowano pojedyncze aparaty do badania metodą rezonansu magnetycznego. Według oceny ekspertów 20 tego typu aparatów powinno być rozmieszczonych równomiernie w kraju, co zapewni jednakowy dostęp do badań tą metodą diagnostyczną pacjentom we wszystkich makroregionach. Jeden aparat powinien znajdować się w centrum regionu obejmującego zasięgiem pomocy medycznej 2-milionową populację. Niespotykana skala zakupów nowych aparatów, nie znajdująca potwierdzenia w zapotrzebowaniu określanym przez najwybitniejszych ekspertów w tej dziedzinie radiologii, nastąpiła w pierwszych trzech kwartałach 1997 r., kiedy to zakupiono 18 aparatów, zwiększając ich liczbę w całym kraju do 36. Te zakupy stały się przedmiotem bardzo wnikliwej kontroli przeprowadzonej przez Najwyższą Izbę Kontroli, z której wynikami zapoznano nowe kierownictwo resortu zdrowia.    Z kontroli przeprowadzonej przez Najwyższą Izbę Kontroli wynika, że procedura przetargowa związana z zakupem aparatów do badań metodą rezonansu magnetycznego została przeprowadzona niezgodnie z regulaminem obowiązującym w Ministerstwie Zdrowia i Opieki Społecznej. Zakup nie nastąpił w wyniku dokładnego zbadania potrzeb całego kraju i poszczególnych regionów. Rozdzielnik był tworzony i kilkakrotnie zmieniany w trakcie przetargu. Nie przeprowadzono także analizy rzeczywistych kosztów badań i ich dostępności, przy czym powinno się uwzględnić koszty transportu do najbliższych ośrodków posiadających aparaty do diagnostyki metodą rezonansu magnetycznego i koszty związane z przedłużonym okresem hospitalizacji w oczekiwaniu na wykonanie badania. Nie uwzględniono znanej już w ministerstwie koncepcji regionalizacji opieki zdrowotnej, zakładającej stworzenie kilkunastu regionów zapewniających pełną dostępność nawet do najdroższej diagnostyki i metod leczenia wszystkim pacjentom z danego regionu (odpowiadać one będą przyszłym dużym województwom).    Te rażące niedociągnięcia w tworzeniu polityki zdrowotnej i inwestycyjnej kraju spotkały się z moją stanowczą reakcją, tzn. odwołałem odpowiedzialnych za kształtowanie polityki zdrowotnej dyrektorów departamentów w MZiOS. Reakcją na błędne z punktu widzenia polityki zdrowotnej całości kraju przydzielenie kolejnego, czwartego już w makroregionie gdańsko-elbląskim, aparatu do badań metodą rezonansu magnetycznego szpitalowi w Elblągu była moja decyzja odnośnie do przesunięcia jego lokalizacji do centrum makroregionu warmińsko-mazurskiego w Olsztynie. Stało się to w trybie nagłym, gdyż tylko tak w ostatniej chwili można było wyjść naprzeciw słusznym uwagom NIK.    Zakupu aparatu do diagnostyki metodą rezonansu magnetycznego nie wolno traktować jako przywileju ˝zdobytego˝ przez lokalnych patriotów. Decyzja o lokalizacji tak drogiej, unikalnej i o ważnym, ale ograniczonym zastosowaniu aparatury medycznej za środki ogólnokrajowe musi być oparta na przesłankach odnoszących się do całościowej polityki zdrowotnej kraju. Zastałem wiele błędów w tym zakresie (np. nadmierne skupienie aparatów w Warszawie), na które nie miałem już wpływu. Jestem przekonany, że po wysłuchaniu tych racji to moje racjonalne podejście, z punktu widzenia krajowej polityki zdrowotnej, odnośnie do zmiany lokalizacji aparatu do badań metodą rezonansu magnetycznego z Elbląga na Olsztyn, zostanie zrozumiane przez kolegów - lekarzy i społeczeństwo woj. elbląskiego. Jestem przekonany, że weźmie górę racjonalizm, a odrzucone zostaną pomówienia o osobiste przesłanki skłaniające mnie do podjęcia tej trudnej przecież decyzji, związanej jakoby z zauroczeniem Olsztynem. Te pomówienia są krzywdzące i nieprawdziwe. Ministrem jest się w rządzie całego państwa, a ponadto, gdyby miały mną kierować emocje osobiste, to powinienem odwrócić się od medycyny olsztyńskiej, której służyłem 3 lata, do 1995 r., i z której odszedłem, wracając do macierzystej Warszawy, w poczuciu niedocenienia moich umiejętności i opracowanych planów rozwojowych.    Konkluzje:    1. Decyzja o zmianie lokalizacji aparatu do diagnostyki metodą rezonansu magnetycznego była podjęta na podstawie:    - krytycznej oceny Najwyższej Izby Kontroli o sposobie rozdziału zakupionych aparatów;    - stwierdzenia nieuwzględnienia ogólnokrajowej polityki zdrowotnej przez poprzednią ekipę MZiOS przy podejmowaniu decyzji o lokalizacji drogiej aparatury zakupowanej ze środków centralnych;    - stwierdzenia, że bez porównania gorsza niż w woj. elbląskim dostępność do badania za pomocą rezonansu magnetycznego występuje w makroregionie północno-wschodnim kraju i jest ona obecnie najgorsza w kraju.    2. Decyzję poprzedzono sprawdzeniem, że:    - szpital wojewódzki w Elblągu nie poniósł znaczących kosztów, jeśli chodzi o przygotowanie instalacji aparatu;    - szpital wojewódzki w Olsztynie jest gotów ponieść niezbędne koszty adaptacyjne i w ciągu 2 miesięcy przeprowadzić niezbędne prace;    - wszelkie ewentualne koszty adaptacyjne i straty będą bez porównania mniejsze niż kilkumiesięczne koszty, które należałoby ponieść na transport i przedłużoną hospitalizację wszystkich chorych wymagających badania, pochodzących z makroregionu warmińsko-mazurskiego o populacji sięgającej 2 mln osób, którzy mają bardzo ograniczoną dostępność do badań.    3. Uzasadnienie instalacji aparatu do diagnostyki metodą rezonansu magnetycznego jego niezbędnością dla realizacji programu zabezpieczenia medycznego mnogich urazów uważam za zupełnie błędne. Jak wspomniałem wcześniej, zastosowanie tego typu diagnostyki w fazie ostrej po urazie jest wyjątkowo ograniczone, a często wręcz przeciwwskazane.    Jestem głęboko przekonany, że Elblągowi jest potrzebna centralna pomoc w przygotowaniu do pełnienia zadań ośrodka urazowego. Mam już rozeznanie, że znacznie bardziej niż aparat do diagnostyki metodą rezonansu magnetycznego potrzebne jest miastu i województwu zakupienie w tym celu wielu innych aparatów diagnostycznych, stołów operacyjnych, nawet dobrych łóżek szpitalnych, respiratorów, aparatów do znieczulenia, monitorów do kontroli stanu chorych (nie stosowane są tutaj nowoczesne metody monitorowania stanu zagrożenia pacjenta po urazie głowy). Na to wszystko, czego brakuje, a co o wiele bardziej potrzebne jest przeciętnemu pacjentowi, powinno się wykorzystać te wielkie środki, jakie przewidziano na aparat do diagnostyki metodą rezonansu magnetycznego; są to rzadko wykonywane badania, które mieszkańcy Elbląga, bez długiej podróży, mogą wykonać w Gdańsku lub Gdyni. Te ośrodki powinny zostać właściwie wykorzystane, a gwarantuję, że dopilnuję, aby naprawdę pomóc mieszkańcom Elbląskiego w zakupie tego, czego im znacznie bardziej brakuje.    Minister    Wojciech Maksymowicz    Warszawa, dnia 15 stycznia 1998 r.





hydropol rozdzielacze hydrauliczne remonty, produkcja weseel Społaczność miasta: Debno Wiadomości i newsy rozmowa kwalifikacyjna rekrutacja pracowników agencja pracy tymczasowej jakie branże rozwinęły się w 2011 calling cards naprawa laptopów katowice Ostrzenie narzędzi Materace promocje podręczniki szkolne klasa 5 prawo jazdy warszawa Największa baza pytań w polsce testy na aplikacje Egzamin na aplikacje Jezyk hiszpański nauka online, darmowy kurs dla początkujących Paprykarz