Interpelacja w sprawie kontroli przyznawania rent przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych

   Nasz kraj wyróżnia się na tle innych krajów europejskich znacznym odsetkiem rencistów, choć dane statystyczne nie wskazują na znaczne różnice w stanie zdrowotnym Polaków w porównaniu do innych społeczeństw. Jednocześnie jest wiele osób niezadowolonych z orzeczeń Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Niezbędne jest zatem, w moim odczuciu, zbadanie, czy system kontroli przyznawania rent (w tym wydawania orzeczeń lekarskich) jest właściwy i skutecznie realizowany.    O niezdolności do pracy, w rozumieniu ustawy o emeryturach i rentach (Dz. U. Nr 162, poz. 1118, z późn. zm.), osoby, która całkowicie lub częściowo utraciła zdolność do pracy zarobkowej z powodu naruszenia sprawności organizmu, orzeka lekarz zatrudniony w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych na stanowisku lekarza orzecznika. Lekarz orzecznik dokonuje ustalenia w formie orzeczenia, które określa:    - datę powstania niezdolności do pracy,    - trwałość lub przewidywany okres niezdolności do pracy,    - związek przyczynowy niezdolności do pracy lub śmierci z określonymi okolicznościami,    - niezdolność do samodzielnej egzystencji,    - celowość przekwalifikowania zawodowego.    Orzeczenie lekarza orzecznika stanowi dla organu rentowego podstawę do wydania decyzji w sprawie świadczeń przewidzianych w ustawie, do których prawo uzależnione jest od stwierdzenia niezdolności do pracy oraz niezdolności do samodzielnej egzystencji. Orzeczenie lekarza orzecznika dla organu rentowego jest wiążące i na tej podstawie ZUS wydaje decyzję o przyznaniu renty. Stanowi o tym art. 14 przywołanej wyżej ustawy.    Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych zapewne znane są niektóre przypadki korupcji w przyznawaniu rent. Trudno jednak określić rzeczywistą skalę takich nadużyć. Zdaniem specjalistów od ubezpieczeń sposób orzekania o niezdolności do pracy stwarza lekarzowi orzecznikowi warunki korupcyjne. Lekarz orzecznik, będąc sam na sam w gabinecie z osobą ubiegającą się o rentę, nie musi ulegać pokusie wzięcia łapówki, ale oczywiste jest, że ma taką możliwość. Dzieje się tak, ponieważ orzeczenie lekarza nie jest potem przez nikogo weryfikowane i poddane ewentualnej kontroli wewnętrznej lub z zewnątrz oddziału Zakładu.    Orzeczenie jest zatwierdzane przez głównego lekarza orzecznika w danym oddziale Zakładu. Jest niemal powszechna opinia, że w oddziałach łapówki dawane za przyznanie renty wynoszą od 500 do 1500 zł i jest to zjawisko wręcz nagminne. Prasa niejednokrotnie podejmowała ten temat (m.in. ˝Kurier Poranny˝ opisywał przypadki wręczania korzyści majątkowych lekarzom orzecznikom). Zjawiska tego nie ukróciły działania policji (łapówka kontrolowana itd.). Nie jest też tajemnicą, że przy przekazywaniu łapówek lekarzom orzecznikom pomagają pracownicy Zakładu merytorycznie związani z lekarzami. Nawet jeśli opinia ta dotyczy stosunkowo niewielkiej grupy lekarzy i pracowników, to wystawia złe świadectwo całej instytucji i uderza w pozostałych, uczciwie i rzetelnie wykonujących swoje obowiązki lekarzy i pracowników.    Aby ten proceder ukrócić, należałoby wprowadzić system kontroli badania orzeczeń lekarskich. Warto zastanowić się, czy nie należałoby skorzystać z doświadczeń KRUS. W KRUS orzeczenie lekarskie jest wydawane przez trzech lekarzy zasiadających w komisji lekarskiej. Ma to tę zaletę, że w komisji lekarskiej są lekarze o różnych specjalizacjach i mogą jednoznacznie stwierdzić, czy danej osobie należy przyznać rentę. Komisja lekarska w takim składzie jest w mniejszym stopniu podatna na przyjmowanie korzyści materialnych niż pojedynczy lekarz (tzw. skład jednoosobowy).    Należy również zaznaczyć, że w ZUS lekarze orzecznicy o określonej specjalizacji często orzekają o niezdolności do pracy z zakresu zupełnie innej specjalizacji (na ten temat składałem osobną interpelację). Są znane przypadki, kiedy lekarz laryngolog badał pacjenta z chorobą układu krążenia. Nieraz w takim wypadku badanie pacjenta sprowadzało się tylko do przejrzenia karty choroby pacjenta. Według moich danych takie badania są w ZUS na porządku dziennym. Niejednokrotnie pacjenci wychodzą od lekarza oburzeni, ponieważ lekarz nawet ich nie badał.    Opinia publiczna miała okazję poznać przypadek, gdy pani lekarz orzecznik, pracująca na dwóch etatach (jako lekarz ZOZ oraz w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych), w ZOZ leczyła tych pacjentów, którym następnie w ZUS przyznawała rentę. Sytuacja ta była jeszcze bardziej rażąca, gdy się weźmie pod uwagę fakt, iż godziny pracy pani doktor w ZOZ i ZUS pokrywały się. Tę sprawę wyjaśniała policja i była ona szeroko opisywana na łamach ˝Kuriera Porannego˝. Myślę, że nie jest to sytuacja odosobniona w skali kraju.    W związku z powyższym uprzejmie proszę o odpowiedź na następujące pytania:    1. Na jaką skalę Ministerstwo ocenia zjawisko korupcji w ZUS i jakie, zdaniem Ministerstwa, są najpoważniejsze przyczyny tego zjawiska?    2. Jakie czynności zamierza podjąć Ministerstwo w celu likwidacji korupcjogennych sytuacji i procedur przy przyznawaniu rent w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych?    3. Czy Ministerstwo zamierza wprowadzić dodatkowe procedury kontrolne w celu weryfikacji zasadności przyznawania rent?    4. Czy, zdaniem Ministerstwa, kary wobec lekarzy orzeczników za przyjmowanie korzyści majątkowych (i wobec pracowników ZUS za pomoc w uzyskiwaniu takich korzyści) są dostateczne, czy też prawo powinno być bardziej restrykcyjne w takich wypadkach?    Z poważaniem    Poseł Roman Czepe    Warszawa, dnia 20 września 2006 r.





wideofilmowanie: kamerzysta na wesele kamerzysta nowa modelka patrycja zielińska dla ciebie wiadomości wiadomości biuro rachunkowe łuków Społaczność Gmina Dębno Wiadomości i newsy Silit zdjęcia dla hoteli ciekawy blog a to nowe reklamowe kubki kabiny prysznicowe Wysokie odszkodowania Prawo dla każdego - Zapłata z tytułu umowy o roboty bud Plac Solny we Wrocławiu Kancelaria notarialna Notariusze Rynek Centrum