Interpelacja w sprawie możliwych procedur w razie stwierdzenia nieprawidłowości w postępowaniu przed sądem

   W nawiązaniu do odpowiedzi na moje zapytanie poselskie z 29 grudnia 2005 r., jaką przygotował w imieniu Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego RP Prokurator Jerzy Engelking, a która została mi doręczona, chciałbym zwrócić uwagę Pana Ministra na jej następujące mankamenty:    Przede wszystkim pan Andrzej Bojdoł w swoim wystąpieniu zarzucał między innymi brak należytej bezstronności w pracy sądów i prokuratur podległych jurysdykcji Sądu Apelacyjnego w Lublinie, jak i Prokuratury Apelacyjnej w Lublinie. Dlatego nie można uznać, że ustalenia poczynione ˝za pośrednictwem Prokuratury Apelacyjnej w Lublinie˝ będą w swej istocie obiektywne, bowiem to właśnie praca tego organu objęta jest zastrzeżeniami, które uprzednio przedstawiłem.    Wskazana wyżej wątpliwość staje się jeszcze bardziej zasadna w świetle stanowiska, jakie Pan Andrzej Bojdoł wyraził w piśmie do Marszałka Sejmu RP, które pozwalam sobie załączyć.    Zapoznając się z pismem Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego, odnieść można wrażenie, że jednak dostrzeżony został problem braku jednoznacznego rozstrzygnięcia, czy Panu Andrzejowi Bojdołowi przysługuje status pokrzywdzonego w sprawie poświadczenia nieprawdy w protokole z rozprawy. Samo dostrzeżenie problemu nie może zostać uznane za satysfakcjonujące.    Jednak obok tego zagadnienia znacznie poważniejsza jest odpowiedź na pytanie, czy rzeczywiście istnieje podejrzenie popełnienia takiego przestępstwa oraz czy dość dokładnie zarzut fałszowania protokołu z rozprawy został rozpoznany przez Prokuratora Rejonowego w Lublinie.    Wreszcie czy zasadne jest, by tak poważny zarzut (w stosunku do pracy Sądu Okręgowego) był rozpoznawany przez Prokuratora Rejonowego, jak i by środki odwoławcze w takiej sytuacji były rozpoznawane przez Sąd Rejonowy. (przypominam, że zarzut dotyczył przestępstwa popełnionego w Sądzie Okręgowym). W końcu czy z uwagi na dobro wymiaru sprawiedliwości sprawa taka może w ogóle być rozpoznawana przez jakikolwiek sąd (lub prokuraturę) w Lublinie.    Udzielona odpowiedź poruszone aspekty zupełnie pomija.    Podzielam pogląd wyrażony w piśmie Pana Ministra, że ˝wobec niemożliwości zbadania w tak krótkim terminie akt sprawy formułowanie stanowczych ocen i wniosków nie jest możliwe˝ i pozostaję w nadziei, że te odpowiedzi zostaną jednak udzielone.    Niejako na marginesie chciałbym dodać, że na zagadnienie prawidłowości pracy organów wymiaru sprawiedliwości w Lublinie należałoby spojrzeć także z punktu widzenia kontekstu roli Kompanii Piwowarskiej S.A. z siedzibą w Poznaniu.    Pan Andrzej Bojdoł, angażując się w skup akcji tego podmiotu, naruszył interesy tego podmiotu i jego akcjonariuszy, a także to on doprowadził do orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w kwestii art. 418 Kodeksu spółek handlowych. Orzeczenie to jest niekorzystne dla wskazanej spółki. Jednak Kompania Piwowarska S.A. i jej akcjonariusze są poważnymi beneficjentami spraw toczących się w Lublinie. Dlatego nie można tracić z pola widzenia, że cała sprawa wywołana została tylko i wyłącznie przez akcjonariuszy tej spółki, w ten sposób, że zaproponowali oni wyższą cenę za akcje niż ta, za jaką Andrzej Bojdoł i jego wspólnicy akcje kupili. Oferta ta doprowadziła do niepohamowanej fali działań zbywców akcji, którzy gotowi są (i byli) na każdą niegodziwość prowadzącą do możliwości skorzystania z takiej propozycji.    Dlatego pozwalam sobie ponowić prośbę o wnikliwą i zupełną analizę zarzutów podnoszonych przez Pana Andrzeja Bojdoła.    Z poważaniem    Poseł Eugeniusz Wycisło    Warszawa, dnia 22 lutego 2006 r.

Kategoria debaty: lublinie przez bojdol jednak andrzej




policz formularz pit 37 druk interaktywny w pdf e-booki akademia asan joga ruch, oddech, relaks www.usndn.pl żłobek poznań audyt bezpieczeństwa it Ogrodzenia panelowe śruby trapezowe kredyt gotówkowy hiv i aids Foto ramka warto zobaczyć Pomorski Uniwersytet Medyczny w Szczecinie szkolenia Prawo dla każdego - przypadki wygaśnięcia mandatu radne